Najlepsze debiuty książkowe, które stały się bestsellerami

Niektórzy autorzy piszą setki opowiadań, wydają pierwsze nieudane opowieści, aż w końcu udaje się im dotrzeć do szerokiego grona odbiorców, gdy funkcjonują na rynku już kilka lat. Inni mają znacznie więcej szczęścia i już od pierwszej książki zdobywają uznanie krytyków i czytelników. Od czego zależy sukces debiutanta? Czynników jest jak zwykle wiele. Czasem trzeba po prostu trafić w odpowiedni moment na rynku lub wydawcę, który uwierzy w książkę i zechce ją zareklamować za grube dolary.

Innym razem w swojej nieświadomej amatorszczyźnie początkujący autor tworzy coś zupełnie unikalnego i pełnego uroku. Tak czy inaczej, na rynku nadal funkcjonuje wiele wspaniałych historii, które stały się bestsellerami. Jednym z najciekawszych debiutów jest „Co gryzie Gilberta Grape’a” Petera Hedgesa. Wiele osób zapewne kojarzy film nakręcony na podstawie książki, do którego zresztą autor sam napisał scenariusz.

Film kojarzą też fanki Leonardo DiCaprio, który jednak wtedy nie zagrał roli dającej mu status magnesu na kobiety. Historia Gilberta Grape’a to nietuzinkowy dramat i historia miłosna w jednym. Autor opisuje nudne życie mieszkańca małego miasteczka, które jest jednak pełne wewnętrznych dramatów i chęci wyrwania się ze stagnacji. Z drugiej strony pojawiają się książki erotyczne, które mają szansę stać się bestsellerami i są debiutami literackimi… ale wydanymi po latach.

Jednym z nich jest „The story of Kullervo” J.R.R. Tolkiena.

Autor zasłynął dopiero „Hobbitem” i „Władcą Pierścieni”, ale „Kullervo” też ma szanse na niezłą sprzedaż po niemal stu latach od napisania.